Jeśli działasz w gastronomii mobilnej albo dopiero planujesz wejść w ten świat, to jedno musisz zrozumieć od razu: przepływ gotówki (czyli cash flow) zabija lub ratuje biznes. Nawet jeśli masz świetne jedzenie, zadowolonych klientów i kolejki pod okienkiem – bez kontroli nad pieniędzmi możesz się po prostu wykoleić.
W tym wpisie wyjaśniam, czym jest cash flow w praktyce gastro na kołach, jak go ogarnąć i na co zwracać uwagę, żeby nie wpaść w kłopoty. Plus – przykład z życia, który pokazuje, że zorganizowany przepływ gotówki naprawdę robi robotę.
CO TO WŁAŚCIWIE JEST TEN CASH FLOW?
Cash flow to dosłownie przepływ gotówki – czyli różnica między pieniędzmi, które wpływają do twojej kasy, a tymi, które z niej wypływają. Brzmi banalnie? Tylko pozornie.
Bo nie chodzi o to, ile zarobiłeś „na papierze”. Chodzi o to, czy masz pieniądze w danym momencie, żeby zapłacić za zatowarowanie, ZUS, paliwo, pracownika i jednocześnie nie zostać z pustą kasą do końca tygodnia.
DOBRY PRZYKŁAD Z MOBILNEJ GASTRONOMII
Kasia prowadzi gastro na kołach od dwóch lat. Wiedziała od początku, że sezon letni to złoto. Zamiast żyć od eventu do eventu, zaczęła planować cash flow z wyprzedzeniem:
- Zatowarowanie opłaca na raty – połowę przed, połowę po weekendzie
- Z każdego większego eventu odkłada 15% wpływów na osobne konto – to jej awaryjna poduszka
- Zatrudnia pomoc sezonową z umowa na godziny, więc koszt dostosowuje do przychodów
- Zamiast kupować nowy sprzęt za gotówkę, wzięła leasing z niską ratą
W czerwcu spadł jej jeden z większych eventów – odwołany przez pogodę. Ale dzięki poduszce i zorganizowanemu przepływowi gotówki, nie musiała panikować. Kasa była, towar się nie zmarnował, a pracownika przerzuciła na spokojniejszy tydzień.
TRZY RODZAJE CASH FLOW, KTÓRE MUSISZ ROZRÓŻNIAĆ
- Operacyjny – czyli codzienna działalność (sprzedaż, zakupy, paliwo, ZUS).
- Inwestycyjny – zakup nowego sprzętu, odświeżenie wnętrza, rozbudowa.
- Finansowy – kredyty, leasingi, dofinansowania, spłaty rat.
Twój kluczowy obszar to cash flow operacyjny. Jeśli tu się zablokujesz, cały biznes staje – nawet jeśli masz zlecenia.
JAK OGARNĄĆ CASH FLOW – 5 KROKÓW
- ZAPISUJ WSZYSTKO
Każda złotówka, która wchodzi i wychodzi, musi być zapisana. Excel, aplikacja czy nawet zwykły zeszyt – ważne, żeby był system. - MYŚL TYGODNIAMI, NIE MIESIĄCAMI
Gastro jest nieregularne. Jeden weekend może ci zrobić cały tydzień. Dlatego planuj wpływy i wydatki w krótszych odstępach. - ZBUDUJ PODUSZKĘ NA 2 TYGODNIE
Jeśli miesięczny koszt stały to 6 000 zł, odłóż minimum 3 000 zł na „czarną godzinę”. To bufor, nie zysk. - KONTROLUJ ZAKUPY
Kupuj mądrze – Nie zamrażaj pieniędzy w towarze na zapas. - MONITORUJ KASĘ CODZIENNIE
Rano wiesz, ile masz. Wieczorem – ile doszło lub ubyło. To najprostszy, a jednocześnie najskuteczniejszy nawyk w cash flow.
SYGNAŁY, ŻE CASH FLOW SIĘ PSUJE
- Odkładasz zakupy, bo liczysz, że „jutro wpadnie coś większego”
- Czekasz z wypłatą, bo brakuje w kasie
- Zaczynasz unikać dostawcy, bo nie masz z czego zapłacić
- Nie kupujesz hurtowo, bo nie stać cię nawet na minimum logistyczne
PODSUMOWANIE: NIE ZYSK CIĘ ZABIJE, TYLKO BRAK GOTÓWKI
Możesz mieć świetne jedzenie, stylowy punkt i lojalnych klientów – ale jeśli nie kontrolujesz przepływu gotówki, możesz nie przetrwać sezonu.
Dlatego:
- Zamiast liczyć tylko obroty – licz, co zostaje w kasie
- Naucz się planować gotówkę z wyprzedzeniem
- Traktuj cash flow jak fundament, nie dodatek



